5 najdziwniejszych europejskich potraw. Jedni je uwielbiają, innych przyprawiają o gęsią skórkę. Skusilibyście się?

Patrycja Seklecka
Patrycja Seklecka
CC BY 2.0
CC BY 2.0 Wikipedia.org / Audrey / CC BY 2.0
Udostępnij:
Każda krajowa kuchnia charakteryzuje się różnorodnymi potrawami - jedne są dość uniwersalne, drugie mogą przyprawiać o zawrót głowy. W Polsce jednymi z najmniej zachęcających potraw są czernina, nóżki w galarecie czy flaki. Jak sytuacja wygląda u naszych europejskich sąsiadów? Które dania są tak dziwne, że mogliby ich spróbować tylko turyści o mocnych nerwach?

Najdziwniejsze potrawy kuchni europejskiej

Dziwne dania to znak rozpoznawczy wielu kuchni świata. Słyną z nich zazwyczaj kraje azjatyckie - nie oznacza to jednak, że w Europie nie znajdziemy mało zachęcających do jedzenia przysmaków. Wybierając się do Szwecji, Szkocji, Hiszpanii czy na Islandię turyści muszą mieć się na baczności. Przedstawiamy zestawienie pięciu najdziwniejszych potraw europejskich, których nie powinny próbować osoby o wrażliwym podniebieniu.

Hákarl - Islandia

Ten islandzki przysmak przyrządza się z rekina. Biorąc pod uwagę położenie Islandii, nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że mięso jest… zgniłe. Proces wytwarzania hákarla może wzbudzać co najmniej wątpliwości. Przepis? Złapanego rekina, uprzednio oczyszczonego (pozbawionego niejadalnych części, np. głowy i wnętrzności) należy włożyć do plastikowego pudełka i zakopać na kilka tygodni w piaskowym lub żwirowym dole. Po upływie czasu mięso zacznie po prostu fermentować. Ostry zapach amoniaku, który zacznie wydzielać przygotowana porcja, oznacza gotowość mięsa do osuszenia. Sfermentowany i wysuszony rarytas Islandczycy kroją zazwyczaj w kostkę. Jeżeli będąc na Islandii nie znajdziecie czasu na samodzielne przygotowanie tego specjału - bez obaw! Jest powszechnie dostępny w supermarketach. Miejscowi jedzą hákarl popijając go lokalnym alkoholem - brennivínem. Jego mocny aromat podobno idealnie współgra z gorzkim i cierpkim smakiem rekiniego mięsa. To z pewnością potrawa dla ludzi o stalowych nerwach.

Surströmming - Szwecja

Kolejna najdziwniejsza potrawa również pochodzi ze Skandynawii, a dokładniej ze Szwecji. Surströmming to sfermentowany śledź, który wcześniej pływał sobie swobodnie w wodach Bałtyku. Proces fermentacji ryby trwa aż sześć miesięcy. Żeby zapobiec gniciu mięsa dodaje się do niego bardzo dużą ilość soli, co jest wyczuwalne podczas późniejszej degustacji. Popularną metodą jedzenia tej kiszonej ryby jest dodanie jej do kanapki z cebulą i ziemniakami. Taką kompozycję mieszkańcy Szwecji popijają zazwyczaj szklanką mleka lub kieliszkiem wódki… Dla śmiałków, chętnych do spróbowania kiszonego śledzia, największą przeszkodę stanowi zazwyczaj zapach - jest ostry i dość przytłaczający. Japońscy badacze uznali, że szwedzki surströmming wydziela jeden z najohydniejszych zapachów jedzenia na świecie, wyprzedzając nawet koreańskie i japońskie przysmaki ze sfermentowanych ryb. Pewnie dlatego Szwedzi zazwyczaj spożywają ten przysmak na zewnątrz.

Haggis - Szkocja

Tym razem ze Skandynawii przenosimy się do Szkocji - to właśnie tam 25 stycznia, czyli w rocznicę urodzin poety Roberta Burnsa - wielkiego fana tego szkockiego specjału, mieszkańcy raczą się niecodziennym przysmakiem - haggis. Już sam wygląd tej potrawy może wzbudzać podejrzenia. Po poznaniu składników, z których przygotowuje się haggis, niektórym ludziom pocieknie ślinka, innym - zaciśnie się żołądek. Haggis przyrządza się z owczych podrobów, m.in. wątroby, płuc czy serca. Nawet dla owczego żołądka znaleziono tu zastosowanie - wymienione podroby, po połączeniu z cebulą, mąką owsianą i przyprawami dusi się właśnie w żołądku owcy. Istnieje wiele sposobów na przygotowanie idealnego haggis. Tajemnicą tych najlepszych jest pochodzenie - przekazywane z pokolenia na pokolenie przez klany, oraz zioła, których proporcje i gatunki są pilnie strzeżone przez ich przedstawicieli dysponujących przepisem rodzin.

Casu Marzu - Włochy

Amatorzy sera słyszeli na pewno o tym dość osobliwym specjale, który wytwarzany jest głównie na Sardynii. Metody, których używa się przy produkcji tego przysmaku, a później sam sposób jego degustacji są co najmniej osobliwe. Tajemnica Casu Marzu tkwi w procesie jego fermentacji - żeby ser uzyskał pożądany smak, dodaje się do niego larwy specjalnego gatunku much - sernic pospolitych. Jeśli chcemy mieć pewność, że Casu Marzu jest świeży i pyszny, należy zjeść go właśnie z larwami. Trzeba jednak uważać - larwy potrafią skakać na wysokość 15 centymetrów. Martwe larwy świadczą o tym, że wyrób jest nieświeży i można się nim zatruć. Mieszkańcy Sardynii uważają ten regionalny ser za silny afrodyzjak i serwują go z mocnym czerwonym winem. Dla ludzi o słabszych nerwach, którzy niekoniecznie chcą, by w ich żołądkach wylądowały larwy sernic, przygotowano alternatywę - ser zamyka się w plastikowej torbie, a larwy pozbawione dopływu tlenu wychodzą z serca i umierają. Casu Marzu smakiem przypomina popularną gorgonzolę.

Criadillas - Hiszpania

Wszystkich mężczyzn prosimy o ostrożność podczas czytania tego opisu. Criadillas to chrupiące bycze jądra, które są jednym z hiszpańskich przysmaków. Co prawda popularność spożywania byczych jąder wykracza poza tereny Hiszpanii - z takim zwyczajem można spotkać się w większości krajów, w których praktykowana jest korrida (widowisko polegające na walce z bykiem - przyp. red.). Bycze genitalia można przyrządzać na wiele sposobów - gotować, piec, smażyć. Wcześniej trzeba jednak zdjąć z nich błonę i ugotować. W krajach Półwyspu Iberyjskiego często można dostać je w sklepach i na targach. Smakiem i konsystencją odpowiednio przygotowane bycze jądra przypominają niektórym delikatną wątróbkę. By przygotować prawdziwe criadillas, po oczyszczeniu i ugotowaniu należy obtoczyć bycze kawałki w panierce, smażyć na głębokim tłuszczu, pokropić sokiem z cytryny i serwować z majonezem lub sosem czosnkowym.

CC BY 2.0

5 najdziwniejszych europejskich potraw. Jedni je uwielbiają,...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Podróży
Dodaj ogłoszenie