Ukraina i Rosja: Jak przygotować się, jeśli musimy jechać na Ukrainę? MSZ odradza wyjazdy, kolejna linia lotnicza odwołuje loty

Patrycja Seklecka
Patrycja Seklecka
MSZ odradza podróże w rejon pogranicza ukraińsko-rosyjskiego, na tereny samozwańczych republik i południowo-wschodnich obwodów Ukrainy. Przedstawiciele ukraińskiej branży turystycznej chcą wiedzieć, czemu ważni europejscy przewoźnicy, jak Lufthansa, odwołują loty do Kijowa, ale nie do Moskwy.
MSZ odradza podróże w rejon pogranicza ukraińsko-rosyjskiego, na tereny samozwańczych republik i południowo-wschodnich obwodów Ukrainy. Przedstawiciele ukraińskiej branży turystycznej chcą wiedzieć, czemu ważni europejscy przewoźnicy, jak Lufthansa, odwołują loty do Kijowa, ale nie do Moskwy. Photo by Nick Herasimenka on Unsplash, zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Ukraina stoi wobec coraz bardziej realnego zagrożenia ze strony Rosji. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało komunikat, w którym odradza wszystkim obywatelom podróż czy przebywanie na terenie Ukrainy, zwłaszcza jej południowo-wschodnich regionach. Wyszczególniono obwody, których pod żadnym pozorem nie powinni odwiedzać Polacy. Kolejne linie lotnicze odwołały też loty do naszego sąsiada. Jak dokładnie wygląda sytuacja?

Spis treści

MSZ odradza podróże na Ukrainę i do części Rosji

Niebezpieczna sytuacja na Ukrainie ciągle się utrzymuje. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie z 19 lutego 2022 stanowczo odradza naszym rodakom podróż na Ukrainę. To już drugie ostrzeżenie MSZ przed podróżami na Ukrainę. Podróżnicy wybierający się do Rosji również muszą uważać. Jak przedstawia się sytuacja?

Na stronie polskiego MSZ internauci mogą natknąć się na komunikat dotyczący podróży na Ukrainę. Wymieniono tam kilkanaście obwodów, których polscy obywatele w szczególności powinni unikać w związku z niestabilną sytuacją panującą u naszych sąsiadów.

W związku z rosnącym napięciem i niestabilną sytuacją bezpieczeństwa w południowo-wschodniej Ukrainie MSZ odradza wszelkie podróże do obwodów charkowskiego, dniepropietrowskiego, donieckiego, ługańskiego, połtawskiego, sumskiego, zaporoskiego, chersońskiego, mikołajowskiego, odeskiego, miasta Sewastopol i Autonomicznej Republiki Krymu. Obywatele polscy, którzy przebywają na tych obszarach Ukrainy, powinni rozważyć ich opuszczenie dostępnymi środkami transportu. W pozostałej części Ukrainy MSZ odradza podróże, które nie są konieczne. - komunikuje MSZ.

Podobne ostrzeżenie dotyczy Rosji. Oprócz podróży np. do Osetii Północnej czy republik Karaczajo-Czerkiesji oraz Kabardo-Bałkarii wymienia się także tereny bezpośrednio sąsiadujące z obwodami ukraińskimi - doniecki i ługański oraz Krym. MSZ zaznacza, że Polska uznaje Krym za teren przynależny do Ukrainy.

Na terenach sąsiadujących z obwodami donieckim i ługańskim Ukrainy obowiązuje zaostrzony reżim graniczny. Utrzymuje się tam wysoki poziom przestępczości kryminalnej. Polska, podobnie jak inne państwa, uznaje Krym (Republika Autonomiczna Krymu i Sewastopol) za integralną część Ukrainy. Bezprawna aneksja tej części terytorium Ukrainy przez Rosję uniemożliwia udzielanie przebywającym tam obywatelom polskim pomocy konsularnej. W związku z tym MSZ odradza wszelkie podróże na Krym. - czytamy na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co zrobić w przypadku, kiedy musimy udać się na Ukrainę?

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Ambasador RP na Ukrainie, Bartosz Cichocki, niezmiennie odradza rodakom podróż na teren Ukrainy. Co zrobić jednak w przypadku, kiedy musimy się tam udać?

Zdaniem dyplomaty osoby, które w tym trudnym czasie czeka podróż do wschodniego sąsiada powinny zarejestrować się w systemie “Odyseusz” - można go znaleźć na stronie MSZ. Do rejestracji konieczne będzie podanie swojego imienia, nazwiska, numeru PESEL, telefonu kontaktowego oraz informacji, w jakim rejonie Ukrainy zamierzają przebywać. Dodatkowo warto wyposażyć się w gotówkę, dokument tożsamości, naładowany telefon i powerbank.

Ze słów ambasadora jasno wynika, że Polska nie wycofa na razie swoich dyplomatów z Ukrainy. Do takiej sytuacji mogłoby dojść tylko, jeśli w kraju przestałby działać legalnie wybrany rząd.

Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, więc dopóki działa tu demokratycznie wybrany i uznany przez Polskę rząd, polscy dyplomaci tutaj będą - stwierdził dyplomata.

Coraz więcej przewoźników odwołuje loty. airBaltic dołączył do Lufthansy, Air France, Emirates i KLM

Kolejni przewoźnicy odwołują loty na Ukrainę. Lufthansa zrezygnowała z lotów z i do Kijowa oraz Odessy do końca lutego. Z taką decyzją nie zgadzają się niektórzy obywatele Ukrainy. Portal rynek-lotniczy.pl zwrócił uwagę na wpis pracownika ukraińskiego MSZ, który zwraca się do niemieckiego przewoźnika z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego loty do Moskwy również nie zostały zawieszone.

Jako klient i przedstawiciel władz Ukrainy oczekuję, że Lufthansa poda pasażerom powody. Dobrze byłoby znaleźć tam słowa „Rosja grozi atakiem na Ukrainę”. Odwołacie też swoje loty do Moskwy? - pytał na Twitterze Oleksii Makelev.

Na podobny krok zdecydowały się SAS (Scandinavian Airlines), holenderskie linie KLM, Air France, Emirates oraz airBaltic. British Airlines znacznie ograniczyło ilość lotów.

Łotewskie linie zdecydowały się na odwołanie lotów na Ukrainę do końca lutego. Dubajski przewoźnik zawiesił swoje loty do Kijowa i Odessy od wczoraj (21 lutego 2022) na tydzień, z kolei przedstawiciele Air France zapowiedzieli, że od dziś (22.02.2022) pasażerowie nie polecą z i do Kijowa. Wcześniej takie loty odbywały się z Paryża na Ukrainę we wtorki i niedziele.

Jak podaje Forbes.com, Air India zdecydowało się na uruchomienie 3 lotów z Kijowa w celu ewakuacji przebywających na terenie Ukrainy obywateli Indii. Linie lotnicze Ukraine International zmuszone były odesłać także 5 Boeingów do Hiszpanii, ponieważ ubezpieczyciele nie zdecydowali się na dalsze używanie ich maszyn.

PLL LOT, Wizz Air i Ryan Air na razie czekają

W rozmowie z BusinessInsider.com.pl, przedstawiciele polskiego przewoźnika PLL LOT potwierdzili, że na ten moment podróże na Ukrainę odbywają się bez zmian.

Polskie Linie Lotnicze LOT są w stałym kontakcie zarówno z MSZ, lokalnymi placówkami dyplomatycznymi, jak i regulatorami lotniczymi. Będziemy postępować zgodnie z wszelkimi rekomendacjami, wydawanymi przez instytucje odpowiedzialne za lotnictwo cywilne.

Klienci Wizz Air są na razie proszeni o systematyczne śledzenie sytuacji oraz sprawdzanie swoich skrzynek mailowych na wypadek decyzji o odwołaniu lotów. Ryanair będzie latał na Ukrainę “dopóki nie ma wojny”. Jak podaje portal podroze.radiozet.pl, prezes irlandzkich linii zdecydował się na podtrzymanie kursowania swoich maszyn, by “wspierać mieszkańców Ukrainy”.

Nie widzimy powodów, aby nie kontynuować tu lotów, dopóki europejskie władze nie powiedzą nam, że latanie na Ukrainę nie jest bezpieczne. Najważniejsze to nie panikować. Ludzie muszą mieć możliwość opuścić kraj i latać zagranicę do Unii Europejskiej, a linie muszą zapewniać im taką usługę - powiedział podczas konferencji prasowej prezes Michael O’Leary.

Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego nie wydała do tej pory żadnego komunikatu normującego chaos, który pojawił się w związku z lotami na Ukrainę.

Więcej informacji na temat lotów i podróżowania na teren Ukrainy znajdziecie tutaj:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Podróży
Dodaj ogłoszenie