Wakacyjne oszustwa. Jak naciągacze próbują wyłudzić pieniądze od turystów? Te zachowania powinny wzbudzić wasze podejrzenia

Patrycja Seklecka
Patrycja Seklecka
Terminal w porcie lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.
Terminal w porcie lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Przemyslaw Swiderski / Polska Press / Zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Oszuści czyhają na każdym kroku. Ich metody stają się coraz bardziej wyrafinowane - wszyscy kojarzymy już oszustwa „na wnuczka” czy „na policjanta”. Często ich kłamstwa brzmią tak wiarygodnie, że ciężko jest się zorientować. Ofiarami oszustów padają również wczasowicze, którzy planują wakacyjne wyjazdy. Przedstawiamy najczęstsze metody, którymi posługują się wyrachowani naciągacze. Jak się przed nimi uchronić?

Spis treści

Oszustwo na „bon turystyczny"

Oszuści, chcąc wyłudzić dane osobowe i pieniądze niestety nie cofną się przed niczym. Z działaniem tej metody powinni zapoznać się szczególnie rodzice - chodzi bowiem o bon turystyczny, przyznawany na dzieci poniżej 18 r. ż. Oszuści wyszukują swoje ofiary, a następnie podczas rozmowy telefonicznej podają się za pracowników Ministerstwa Rozwoju. Zachęcają ofiary do skorzystania ze „specjalnej oferty" na voucher urlopowy, w ramach którego dodatkowe 3 dni urlopu są darmowe, a za pozostałe 4 należy zapłacić. Rozmówcy proszeni są o przesłanie pieniędzy na konto założone przez oszustów, w celu uiszczenia opłaty za dodatkowe dni wakacji. Bardziej zuchwali złodzieje często proszą również o zalogowanie się do bankowości internetowej lub podanie loginu i hasła.

Jak nie dać się oszukać?

  • Wszystkie informacje dotyczące bonu turystycznego znajdują się na tej stronie.
  • Pracownicy Ministerstwa Rozwoju (lub innych) nie dzwonią do nikogo ze „specjalnymi ofertami" wypoczynkowymi.
  • Nigdy nie powinno się podawać nikomu danych do bankowości internetowej - w szczególności dotyczy to osób zupełnie obcych.

Oszustwo „na domek"

Znaleźliście ciekawą ofertę na wakacyjny pobyt w domku? Sprawdźcie, czy to nie oszustwo. Naciągacze wystawiają na popularnych stronach ogłoszenia, oferując wynajem domku wczasowego. Zainteresowani, po kontakcie z „właścicielem” w celu omówienia szczegółów, proszeni są przez oszusta o wpłacenie zaliczki na numer konta przesłany mailowo. Ofiary zachęcane są również do przesłania całej kwoty za pobyt - przy tej opcji oszuści oferują specjalne zniżki. Po dokonaniu wpłaty kontakt z ogłoszeniodawcą się urywa, a na miejscu okazuje się, że obiekt w ogóle nie istnieje…

Jak nie dać się oszukać?

  • Przed dokonaniem rezerwacji warto sprawdzić, czy obiekt w ogóle istnieje.
  • Prośba o dodatkowe informacje pomoże zweryfikować, czy źródło jest prawdziwe. Zapytajcie o zdjęcia pokoju, wskazówki na temat dojazdu czy inne udogodnienia, np. internet lub odległość ewentualnego miejsca pobytu od punktu orientacyjnego w danym miejscu.
  • Pełnej opłaty za pobyt dokonajcie dopiero na miejscu (najlepiej w trakcie lub na zakończenie).

Oszustwo „na bilety, wynajem samochodu i pakiety wakacyjne"

Czasem znalezienie biletów na konkretne połączenie graniczy z cudem. Na każdej stronie są już wyprzedane, ale znalazła się ta jedna jedyna, która nadal oferuje sprzedaż i to w bardzo niskiej cenie? Skontaktował się z wami agent biura podróży z ofertą obejmującą kilkudniowy pobyt w hotelu, bilety lotnicze i wynajem samochodu za obłędnie niską kwotę? Oczywiście, rachunek należy „uregulować natychmiast, bo chętnych do skorzystania z propozycji jest bardzo wielu" - to prawdopodobnie oszustwo. Jeżeli bilet lotniczy, który kosztuje w cenie regularnej (kwota przykładowa - przyp. red.) ok. 500 euro, ten oferowany przez naciągaczy będzie kosztował dużo mniej - np. 20 euro. Już sama cena powinna wzbudzić w was niepokój. Po dokonaniu zakupu, przygotowani do podróży ruszamy na lotnisko lub dworzec, gdzie okazuje się, że… bilet lub rezerwacja nie istnieją, albo zostały opłacone za pieniądze ze skradzionej karty. Z marzeń o rajskich wakacjach szybko traficie do realnego koszmaru.

Jak nie dać się oszukać?

  • Oszuści często wysyłają wiadomości mailowe, tworzą fikcyjne strony i reklamy, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo wiarygodnie - warto sprawdzić opinie użytkowników. Jeżeli nie ma ich wcale lub są tylko negatywne - lepiej nie korzystać z takiej oferty.
  • Sprawdźcie, czy hotel, połączenie lotnicze lub wypożyczalnia samochodów istnieją. Unikajcie zakupu biletów na stronach, które oferują także sprzedaż innych usług, m.in. wynajem samochodów czy domów wakacyjnych.
  • Czy na stronie internetowej wyszczególniono wszystkie dane kontaktowe (numer telefonu, adres pocztowy i inne)? Czy znajdują się na niej informacje na temat zwrotu pieniędzy, polityki prywatności i regulamin? Jeżeli nie, lepiej zastanowić się nad skorzystaniem z takiej oferty.
  • Strony internetowe zakładane przez oszustów, choć wyglądają wiarygodnie, wcale takie nie są. Wzmożoną czujność powinien wzbudzić chociażby początek adresu - zamiast „https” widnieje „http” (lub na pasku adresu nie ma ikony kłódki).

Metody używane przez oszustów - chociaż solidnie przemyślane i przygotowane - nie są pozbawione wad, dzięki którym często łatwo jest rozpoznać, z kim tak naprawdę mamy do czynienia. Zwracając uwagę na wymienione wyżej sygnały, możemy uchronić się przed pozbawieniem oszczędności i zrujnowanym wyjazdem. Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z ofert sprawdzonych i powszechnie kojarzonych biur podróży, a rezerwacji dokonywać telefonicznie lub przez znane strony internetowe, w których ustanowiono przejrzyste zasady dla użytkowników.

Źródło: policja.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie