Wojna na Ukrainie: jak sytuacja wpływa na rosyjską turystykę? Za tegoroczne wakacje Rosjanie zapłacą nawet 80 procent więcej

Patrycja Seklecka
Patrycja Seklecka
Miasto Moskwa. Kolej jednotorowa. Zdjęcie z 2019 roku
Miasto Moskwa. Kolej jednotorowa. Zdjęcie z 2019 roku viktor83 / 123rf/ zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Z powodu agresji Rosji na Ukrainę obywatele agresora muszą mierzyć się ze sporymi utrudnieniami w każdej dziedzinie życia. Nie ominęło to także branży turystycznej. Jak wojna na Ukrainie wpływa na rosyjską turystkę? Portal Russian Travel Digest poinformował, że za tegoroczne wakacje Rosjanie będą musieli zapłacić fortunę. Największe podwyżki dotyczą wyjazdów do Turcji i Egiptu.

Rosjanie muszą przecierać oczy ze zdziwienia, kiedy patrzą na ceny tegorocznych wycieczek. Okazuje się, że wojna na Ukrainie odcisnęła swoje piętno na rosyjskiej branży turystycznej. Obywatele Federacji Rosyjskiej za letnie wyjazdy będą musieli zapłacić prawie dwa razy tyle, co w poprzednich latach.

Jak podaje Russian Travel Digest, jeszcze w lutym 2022 roku Rosjanie za 10-dniowy wyjazd all inclusive (w 3-gwiazdkowym hotelu) do Turcji płacili średnio 616 euro, czyli ok. 3 tys. złotych. 16 marca za taką samą wycieczkę trzeba było zapłacić 1060 euro, czyli ponad 5 tys. złotych.

To jasne, że ceny wycieczek od połowy lutego wzrosły o prawie 80 procent - czytamy.

Pobyt w tureckim hotelu o wyższym standardzie - 4 lub 5-gwiazdkowym - to w tym momencie koszt ok. 7 tys. złotych za 7 dni pobytu.

W połowie lutego nieco więcej Rosjanie płacili za wycieczki do Egiptu - wyjazd dla dwóch osób kosztował wtedy ok. 680 euro (ponad 3 tys. złotych). Miesiąc później było to już ponad 5 tys. złotych.

To wzrost o ok. 65 procent. Pragniemy zaznaczyć, że mówimy tu tylko o najtańszych ofertach - komentuje Russian Travel Digest.

Na ceny wycieczek w rosyjskich biurach podróży wpłynął znaczny spadek wartości rubla w stosunku do innych walut. Biura podróży płacą hotelom w zagranicznych walutach - w Turcji to euro, w Egipcie - dolar. Turcja i Egipt są jednymi z niewielu destynacji, w których Rosjanie mogą przebywać bez ograniczeń. W biurach podróży dominują także wycieczki do Meksyku.

Rosyjskie linie lotnicze omijają zakazy

W związku z tym, że maszyny należące do rosyjskiej floty nie mogą latać nad terytorium Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych czy Kanady, przewoźnicy musieli znaleźć alternatywne rozwiązania. Aerofłot utrzymał tylko połączenia z białoruskim Mińskiem. Jak podaje rynek-lotniczy.pl operatorzy, którzy zdecydowali się na kontynuowanie lotów na niektórych odcinkach poruszają się w przestrzeni powietrznej okrężnymi trasami. Samolot linii Azur Air by dolecieć z moskiewskiego Wnukowa do meksykańskiego Cancun musiał wylądować w Maroku, skąd dopiero odleciał do docelowego portu lotniczego. Całkowity czas podróży to teraz 28 godzin (wliczając 6-godzinną przerwę podczas międzylądowania).

Rosjanie wracają do kraju

Z danych Rostourism wynika, że rosyjscy turyści, którzy na początku wojny na Ukrainie utknęli w różnych częściach świata wracają do kraju. Ponad 90 procent z nich, czyli ok. 83 tys. osób, już znalazło się na rodzimej ziemi. Pozostała część - ok. 6,5 tys. osób - przebywa w Egipcie, w którym nie wprowadzono żadnych ograniczeń dla Rosjan. Z powodu sankcji nałożonych przez Zachód proces sprowadzania obywateli Rosji do kraju stał się dłuższy i bardziej skomplikowany.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Podróży
Dodaj ogłoszenie