Świat Tolkiena wciąż fascynuje wielu ludzi

Tadeusz Żarek
W Nowej Zelandii możemy zwiedzać całe miasteczko Hobbitów
W Nowej Zelandii możemy zwiedzać całe miasteczko Hobbitów 123rf
Udostępnij:
Wrześniowa premiera serialu Amazon Prime „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” zapowiada się na jeden z największych filmowych hitów roku. Czekają na niego z niecierpliwością wszyscy fani prozy J.R.R. Tolkiena.

Co ciekawe, „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” jest to zarazem jedna z najbardziej hejtowanych przez fanów filmowych produkcji.

Kolejne zwiastuny, które wyciekają do sieci, budzą prawdziwą furię u miłośników Tolkienowskiego Universum.

Fani są zbulwersowani

W jednym z filmików, które od jakiegoś czasu krążą po sieci, przez ułamek sekundy na ekranie możemy zobaczyć entów - podobną do drzew rasę znaną z książek i filmów Petera Jacksona. Tolkien nazwę „ent” zaczerpnął najprawdopodobniej ze staroangielskiego słowa „eoten/ent” oznaczającego olbrzyma, ale niezbyt ściśle opisał, jak wyglądają. To dla fanatycznych miłośników jego książek powód, aby wszelkie wyobrażenia tych istot, które pojawiły się w kinie, zwalczać słowem, myślą i internetowym hejtem. Zresztą krytyka sięga znacznie dalej.

Ale to dowód, że świat wykreowany przez brytyjskiego pisarza i filologa wciąż budzi zainteresowanie. A od paru lat wręcz wywołuje gorączkę. Pierwsze informacje o tym, że platforma Amazon pracuje nad serialową wersją „Władcy Pierścieni”, pojawiły się już w 2017 r. Od tego czasu wiele osób zadawało sobie pytania na temat tego, czy będą hobbity, czy będzie Galadriela, czy Peter Jackson w jakiś sposób będzie maczał palce w całym przedsięwzięciu?

Sauron i inni

Co wiemy o fabule serialu? „Pierścienie Władzy” przeniosą nas w czasy Drugiej Ery Śródziemia, na tysiące lat przed wydarzeniami, które poznaliśmy w klasycznych książkach „Władca Pierścieni” i „Hobbit” Tolkiena. To wtedy na świecie powstawały wielkie moce, jedne królestwa rosły w siłę, zaś inne upadały. To wtedy zrodził się także największy złoczyńca, ten, który groził, że „cały świat pokryje ciemnością i mrokiem”. Jego imię znają wszyscy, bo wyfrunęło już dawno poza sferę popkultury - to Sauron, władca Mordoru.

Serial ma się rozpocząć w czasach względnego spokoju, jednak ten nie będzie trwał długo. Akcja ma nas poprowadzić po Śródziemiu, od Gór Mglistych, przez majestatyczne Lindon, czyli stolicę elfów, i wyspiarskie królestwo Numenoru, aż po najdalsze zakątki świata. W serialu poznamy ponadto historię wykuwania pierścieni władzy, powstania Saurona, epicką opowieść o Numenorze oraz ostatnim sojuszu ludzi i elfów.

Porozmawiajmy o kasie

Ekranizacje prozy Tolkiena to nie tylko emocje, ale i wielkie pieniądze. Kiedy pojawiły się pierwsze informacje na temat serialowej wersji „Władcy Pierścieni”, plotkowano, że Amazon przewiduje budżet na poziomie 500 mln dolarów na dwa sezony. Po pewnym czasie okazało się, że była to niewystarczająca kwota.

Według śledztwa „The Hollywood Reporter” koszt produkcji tylko pierwszego sezonu wyniesie ok. 470 mln. Dla porównania trylogia „Hobbita” kosztowała 745 mln, trylogia „Władcy Pierścieni” 281 mln, a finałowy sezon „Gry o Tron” ok. 100 mln. Wynika z tego, że ostatecznie koszt budżetu może sięgnąć miliarda.

Znawcy kina dowodzą, że największym problemem związanym z ekranizacjami „Władcy Pierścieni” jest „wiarygodne” przedstawienie świata opisanego przez Tolkiena. Stało się to możliwe dopiero wraz z pojawieniem się rozwiniętej grafiki komputerowej. Filmowe adaptacje kolejnych tomów ukazały się w kinach, w około rocznych odstępach, w 2001, 2002 i 2003 r., w formie trylogii „Władca Pierścieni” Petera Jacksona, bijąc wszelkie rekordy oglądalności.

Fabryka pieniędzy

Przypomnijmy: w 2001 r. (w Polsce w lutym 2002 r.) na ekrany wszedł film „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”. Kolejna część - „Władca Pierścieni: Dwie wieże”, ukazała się w 2002 r. (w Polsce w styczniu 2003 r.), zaś ostatnia - „Władca Pierścieni: Powrót króla”, weszła na ekrany 16 grudnia 2003 r. (w Polsce 1 stycznia 2004 r.) i zdobyła 11 Oscarów, w tym za najlepszy film roku 2003. Oblicza się, że trylogia „Władca Pierścieni” zarobiła dotąd prawie cztery mld dolarów.

Co ciekawe, spadkobiercy Tolkiena długo nie mogli wyprocesować od producentów ani centa. Dopiero syn pisarza dogadał się w 2009 r. z wytwórnią i dostał 150 mln. W zamian za to przestał blokować ekranizację, a właściwie adaptację „Hobbita”, bowiem do klasycznego tekstu Tolkiena producenci podeszli wyjątkowo swobodnie. Nie trzeba dodawać, że dla miłośników gatunku trylogia filmowa, która powstała na kanwie powieści była źródłem prawdziwej rozpaczy.

Serial „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” zadebiutuje 2 września na Amazon Prime Video.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Chcesz pobalować? Nie w mieszkaniach od Airbnb

Więcej informacji na stronie głównej Strona Podróży
Dodaj ogłoszenie